2 myśl: "działa toto?" (sprawdzając, czemu jest czarny ekran),
3 myśl: "oddać",
finał: "dziękuję" (z radością w oczach).
Poszłam dziś zdobyć wpis z wuefu do indeksu. Misja się udała, ale do dziekanatu już nie zdążyłam zanieść tego. No nic, trudno, jutro też jest dzień (a po co mam się przejmować instytucjami?). Przy okazji przy schodach na górę budynku, w którym się toczyły zajęcia wychowania fizycznego znalazłam komórkę. Nawet nie wiem, jaki model. Jakiś taki. Rzecz wyglądała niepozornie i nie wiedziałam, czy zostawić czy też wziąć. Zdecydowałam jednak, że trzeba oddać do portierni, bo może ktoś się zwróci po rzecz. Jak się okazało, słusznie, dziewczyna była zadowolona bardzo, że zguba do niej wróciła.
1 punkt dla mnie. Mam jeszcze do spłacenia parę innych, które również są spisane na konto tym wszystkim, którzy w Poznaniu, Raciborzu oddawali mi komórkę.
Właściwie... Rano chciałam napisać o tym, jak ja nie lubię reformatorów polskiego szkolnictwa i dlaczego. Zamierzałam podjąć również temat o wychowaniu i samodzielności, ale... Nie mam na to sił. Chyba dlatego, że posiadam zbyt dobry humor na to.
1 punkt dla mnie. Mam jeszcze do spłacenia parę innych, które również są spisane na konto tym wszystkim, którzy w Poznaniu, Raciborzu oddawali mi komórkę.
Właściwie... Rano chciałam napisać o tym, jak ja nie lubię reformatorów polskiego szkolnictwa i dlaczego. Zamierzałam podjąć również temat o wychowaniu i samodzielności, ale... Nie mam na to sił. Chyba dlatego, że posiadam zbyt dobry humor na to.

0 komentarze:
Prześlij komentarz
Skomentuj raz na ruski rok, ale skomentuj ;p